Myśl pozytywnie

Jacek popełnił wczoraj tekst, który powinien przeczytać każdy. Tekst opisuje eksperyment, który ukazuje różnicę między optymistami a pesymistami i tym jak ich podejście do życia na to życie wpływa.

Sam staram się trzymać zdaleka od zadeklarowanych pesymistów, bo niestety nie dość że szkodzą sami sobie, to ich pesymizm jest zaraźliwy. A rozprzestrzenia się w tempie epidemii.

Kilka lat temu napisałem na innym blogu o takich właśnie skrajnie beznadziejnych przypadkach pesymistów. W swoich krótkich przemyśleniach doszedłem do smutnych wniosków.

To niesamowite, że żyjąc w czasach tak „lekkich” nie jest trudno trafić na ludzi tak głęboko tkwiących urojonej dupie.

A teraz czekam tylko na to, aż Jacek okrzyknięty zostanie nowym kołczem namawiającym do wyjścia ze strefy komfortu i wiarę że „możesz wszystko, jeśli tylko zmienisz nastawienie”. Kręcenie beki z kołczów, pozytywnego myślenia, strefy komfortu itp. jest ostatnio w modzie. A najfajniejsze jest to, że największą bekę kręcą ci, którym niewiele w życiu wyszło.

  • Dopiero teraz znalazłem ten tekst. 🙂 Na szczęście nikt mi niczego „kołczowego” nie zarzucił, a tamten wpis bardzo dobrze się przyjął. Może nie jest tak źle? 😉